M. Suski: Polski rząd nie wyda oświadczenia w sprawie ustawy S. 447

Z zażenowaniem obejrzeliśmy wczorajsze wystąpienie w TV wPolsce Marka Suskiego, sekretarza stanu i szefa Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów dotyczące ustawy S. 447.

Pan Suski na pytanie redaktora prowadzącego o oficjalne stanowisko rządu nt. S. 447 odpowiedział w sposób następujący: ”To jest ustawa, która w Polsce nie obowiązuje, więc jakie stanowisko miałby rząd zajmować? To jest prawo obowiązujące, jeżeli jest przyjęte w Stanach, to w Stanach”. Ergo: polski rząd nie wyda oświadczenia nt. S. 447 i nie będzie czynić najmniejszych starań, aby nakłonić prezydenta Trumpa do jej zawetowania. Takie stanowisko, a raczej jego brak jest policzkiem w twarz Polonii amerykańskiej, która od miesięcy walczy ze szkodliwymi dla Polski ustawami S. 447 i H.R. 1226.

 

Przypominamy panu Suskiemu następujęce fakty:

  1. Szkalowanie Polski jako rzekomego współsprawcy Zagłady nie jest przypadkowe

Były sekretarz generalny Światowego Kongresu Żydów Israel Singer – wyrzucony z tej organizacji za malwersację pieniędzy uzyskiwanych z wypłat odszkodowań dla ofiar Holokaustu – tak powiedział w 1996 w wywiadzie dla agencji Reuters: „Jeśli Polska nie zaspokoi żydowskich roszczeń,  będzie ona publicznie atakowana i upokarzana”. Zalew fake newsów, filmów zafałszowujących historię, oszczerstw i publikacji pseudonaukowych nt. roli Polski w czasie drugiej wojny światowej (Grabowski, Gross, Engelking etc.) od lat przygotowuje grunt pod wydrenowanie z Polski kapitału przez pozbawione skrupułów organizacje przemysłu roszczeniowego. Na tejże fali kłamstw i oszczerstw amerykańscy kongresmeni zostali urobieni, żeby uchwalić przez aklamację bubel prawny S. 447 oparty na niewiążącej i bardzo ogólnej Deklaracji Terezińskiej.

  1. Napiętnowanie polskiej nowelizacji ustawy o IPN i szkalowanie Polski przez Kongres USA

Od czasu uchwalenia przez Sejm nowelizacji ustawy o IPN rząd USA i Izraela oraz amerykańscy kongresmenii i izraelscy politycy nieustannie wtrącają się w polskie ustawodawstwo, wydają oświadczenia, piszą listy do najwyższych polskich władz, bezczelnie kłamią na temat roli Polski w drugiej wojnie światowej, a polski rząd nie uważa za konieczne aby oficjalnie wypowiadać się na temat skandalicznej ustawy S. 447, kryjącej potencjalne zagrożenie dla państwowości Polski.

  1. Przypadek Szwajcarii i międzynarodowych koncernów ubezpieczeniowych pokazał skuteczność szantażystów z organizacji roszczeniowych

Mimo iż ustawa S. 447 nakłada na amerykański Departament Stanu jedynie obowiązek monitorowania i sporządzania raportów dotyczących realizacji tzw. Deklaracji Terezińskiej przez jej sygnatariuszy, w tym Polskę, doświadczenie uczy, że tego rodzaju raporty są często sporządzane w sposób tendencyjny, są upolityczniane i ostatecznie wykorzystywane jako instrumenty nacisku międzynarodowego. Przykładem tego typu działań jest postępowanie prawne Światowego Kongresu Żydów (WJC) przeciwko Szwajcarii i tzw. raport Eizenstata. Raport ten, szkalujący Szwajcarię jako bankiera nazistowskich Niemiec i pomocnika Trzeciej Rzeszy, spotkał się (w przeciwieństwie do braku reakcji w Polsce na S. 447) z olbrzymią krytyką głównego negocjatora szwajcarskiego, społeczeństwa szwajcarskiego, Rady Federacji Szwajcarskiej jak i prominentnych szwajcarskich polityków. Jak wiemy, Szwajcaria ostatecznie ugięła się pod naciskiem lobby żydowskiego i wypłaciła 1,3 miliarda USD na konta kontrolowane przez Israeli Banking Trust. Podobnie rzecz się miała z szantażowaniem światowych gigantów ubezpieczeniowych jak Generali, AXA czy Alliance przez International Commission on Holocaust Era Insurance Claims (ICHEIC), kontrolowaną m.in. przez amerykańską Claims Conference, słynącą z defraudacji odszkodowań dla żydowskich ofiar Trzeciej Rzeszy. Moshe Sanbar, ówczesny czołowy działacz ICHEIC wypowiedział następujące słowa (Yad Vashem QUARTERLY MAGAZINE, VOL. 46, SUMMER 2007): “Wszystko rozpoczęło się od zalecenia amerykańskiego Krajowego Zrzeszenia Komisarzy Ubezpieczonych (NAIC), żeby pojedyńcze stany USA odebrały licencje firmom ubezpieczeniowym, które sprzedały Żydom jeszcze przed Shoah polisy ubezpieczeniowe na życie, a teraz odmawiają wypłacenia odszkodowań. To zmusiło je do kooperacji”. Mimo że w wielu przypadkach dążenie do odszkodowań mogło być uzasadnione, faktem jest, że firmy ubezpieczeniowe musiały się ugiąć pod szantażem, nie chcąc stracić licencji na działalność w USA, nawet jeśli część z polis na życie nie udało się odnaleźć, a część pieniędzy z wypłaconych odszkodowań została zdefraudowana. Co się stanie, jeśli podobne szantaże będą wysuwane pod adresem Polski?

  1. Amerykańscy kongresmeni traktują mienie bezdziedziczne, które przeszło na Skarb Państwa, jako mienie ukradzione członkom etnicznej grupy żydowskiej (to że byli oni Polakami, nie ma dla Kongresu znaczenia)

W trakcie krótkiej debaty w Izbie Reprezentantów nt. S. 447 w dniu 24.04.2018, Ed Royce, reprezentant z Kalifornii i szef Komisji Spraw Zagranicznych Izby powiedział wyraźnie:

I nazwijmy tę ustawę, która nakłada na Departament Stanu odpowiedzialność sporządzania tego ważnego raportu, tym czym ona w rzeczywostości jest: „metodą wskazywania i zawstydzania” (eng. naming and shaming). Daje ona Stanom Zjednoczonym kolejne narzędzie domagania się sprawiedliwości dla ofiar Holocaustu i ich rodzin. I mamy nadzieję, że przegłosowanie tej ustawy zmotywuje (kraje objęte ustawą) do poprawy (sytuacji ofiar) zanim ten raport zostanie napisany. Zauważyliśmy już, że niektóre z tych krajów znów zaczęły się angażować w te sprawy, i to jest właśnie ta dźwignia, którą chcemy zastosować.

Krótko po uchwaleniu ustawy na Twitterze Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów pojawił się jednak bardziej jednoznaczny wpis: „Izba przegłosowała ustawę JUST, aby wywiarać naciski, które wesprą zwrot skradzionego mienia ofiar Holocaustu”.

  1. Kongresmeni zasygnalizowali wyraźnie, że naciski nie skończą się na S. 447

W trakcie debaty w Izbie 24.04.2018 najwięcej czasu przyznano reprezentantce Florydy Ros-Lehtinen, która przyznała otwarcie, że ustawa S. 447 jest zbyt słaba, by zrekompensować niegodziwości, jakie spotkały społczeństwo żydowskie w trakcie wojny (bo nakłada ona na Departament Stanu jedynie obowiązek monitorowania i raportowania) i że należy uchwalić nie S. 447, ale znacznie bardziej restrykcyjną ustawę, która lepiej zadba o interesy ofiar Holokaustu, czyli obywateli USA. Przywołała ona tutaj jako przykład ustawę H.R. 762 (the “Holocaust Insurance Accountability Act of 2017” – Ustawa zobowiązująca firmy ubezpieczeniowe, w tym również polskie, do wypłaty odszkodowań dla żydowskich posiadaczy polis z okresu 1933-1945). Reprezentantka z Florydy jest sponsorem tej ustawy procedowanej właśnie w Izbie. Ustawa ta, o której w Polsce nikt nie mówi, jeśli zostanie uchwalona, otworzy drogę do kolejnych nacisków na Polskę. Czy pan Suski znów powie: ”To jest ustawa, która w Polsce nie obowiązuje, więc jakie stanowisko miałby rząd zajmować?”

Niestety ale występienie pana Suskiego w TV wPolsce pokazuje braki kadrowe rządzącej partii. Na tematy tak ważne dla państwa jak ustawa S. 447  wypowiadają się osoby nieposiadające fachowej wiedzy nt. przemysłu roszczeniowego i prawa międzynarodowego, osoby wykazujące daleko posunięty brak wyobraźni, czy też celowo wprowadzające Polaków w błąd. Uważamy, że jest to nieuczciwe wobec wyborców, którzy PiS-owi zaufali jesienią 2015 roku. Oczekują oni, że partia ta skorzysta z potencjału ludzi posiadających międzynarodowe doświadczenie i fachową wiedzę, i że otworzy się na Polonię i młodych Polaków spoza środowiska PiS-u. Oczekują oni też, że rząd zacznie wykazywać wreszcie większą proaktywność i determinację w reprezentowaniu Polski na arenie międzynarodowej, a w zakresie propolskiego lobbingu w USA pójdzie w ślady Węgier (Hungarian Initiative Foundation).

Póki co, rząd nie dosyć, że nie wsparł Polonii w USA w jej staraniach na rzecz zatrzymania szkodliwych dla Polski ustaw S. 447 i H.R. 1226, nie przeprowadził ekspertyz prawnych, nie zaprotestował przeciwko naruszeniu przez USA umowy indemnizacyjnej z 1960 roku ani popieraniu przez Kongres USA bezprawnego transferu mienia bezdziedzicznego, nie dokonał kwarendy tego mienia, nie sprawdził możliwości wycofania się (najlepiej wraz z innymi krajami) z Deklaracji Terezińskiej, to co najgorsze, na finiszu rozgrywki o S. 447 nie wsparł Polonii w USA oficjalnym protestem potępiającym tę ustawę.