Przesłanie do Kongresu USA od Polki wyznania katolickiego ocalałej z Holokaustu

Publikujemy list, jaki do amerykańskich kongresmenów wystosował Stephen Gilbride, syn Bożenny Urbanowicz-Gilbride, Polki katolickiego wyznania ocalonej z Holokaustu, która przeżyła niemieckie obozy w Freiburg i Chemnitz w III Rzeszy.  Jej losy podobnie jak losy jej żydowskiej rówieśniczki Inge Auerbacher zostały opisane w książce „Children of Terror”, która ukazała się w wersji polskiej pod tytułem „Przerwane Dzieciństwo.” Historię Pani Bozenny opowiedzieli również dr Shawn Kildea i Gina Grosso w filmie „Children of Terror” wyprodukowanym na Uniwersytecie Ridera. Apel Pani Urbanowicz Gilbride do amerykańskich polityków w sprawie ustaw S. 447 oraz H.R. 1226 przedstawił na Kapitolu w dniu 12 marca 2018 roku syn Pani Bożenny, Stephen Gilbride. Oto jego przeslanie:

 

Przesłanie do Kongresu USA od Polki wyznania katolickiego ocalałej z Holokaustu

Marzec 2018

Mam przesłanie do przedstawicieli Kongresu Stanów Zjednoczonych od Polski wyznania katolickiego ocalonej z Holokaustu, mojej matki, Bożenny Urbanowicz-Gilbride: „Proszę, głosujcie przeciwko ustawie Just Act z 2017 roku, ponieważ ustawa ta dyskryminuje Polaków wyznania katolickiego ocalonych z Holokaustu, takich jak ja!”

Podczas, gdy cierpienie 3 mln polskich Żydów zostało uznane i doczekało się zadośćuczynienia, cierpienie 3 milionów etnicznych Polaków oraz innych nieżydowskich ofiar zostało wyraźnie pominięte i skutecznie wykluczone. Stany Zjednoczone nie mogą przyjmować ustaw, które sankcjonują dyskryminacje według kryteriów etnicznych, rasowych czy religijnych, dyskryminacje osób, które znalazły się w takiej samej sytuacji, jak Żydzi. Te ustawy sankcjonują dyskryminację „innych ofiar nazistowskich prześladowań” takich jak ocaleni z Holokaustu polscy katolicy oraz ich potomkowie.  Rażące wykluczenie nieżydowskich ofiar Holokaustu stwarza wrażenie nieuczciwości i stanowi poważny problem.

Jeżeli ustawy S.447 i HR 1226 zostaną przyjęte, usankcjonują one drastyczną dyskryminację polskich katolików ocalonych z Holokaustu takich jak pani Urbanowicz. Ustawy te stwarzają mechanizm egzekwowania postanowień niewiążącej Deklaracji Terezińskiej z 2009 dotyczącej majątku ery Holokaustu. Deklaracja Terezińska otwarcie dyskryminuje ocalałych z Holokaustu polskich katolików i inne ofiary niemieckich prześladowań. W swym ogólnym przesłaniu wspierania ofiar Holocaustu odnosi się do prześladowań wszystkich ofiar, czyli żydowskich ofiar Holokaustu (Shoah) oraz innych ofiar nazistowskich prześladowań. Jednakże, gdy przychodzi do szczegółów, tego, „jak zniwelować konsekwencje bezprawnych zawłaszczeń nieruchomości”, odnosi się ona jedynie do własności „ofiar Holokaustu (Shoah) “, czyli tylko do żydowskich ofiar Holocaustu i kompletnie ignoruje własność „innych ofiar nazistowskich prześladowań”. Użycie terminu „Shoah” ogranicza osoby uprawnione do rekompensat z tytułu utraty nieruchomości wyłącznie do ofiar żydowskich, a ostentacyjne pomija i wyklucza ofiary nieżydowskie, w tym miliony ocalonych z Holokaustu polskich katolików. Wskutek tego ustawy te sankcjonują naganną dyskryminację ocalonych z Holokaustu polskich katolików, jak również innych ofiar nazistowskich prześladowań i ich potomków.

Ocalona z Holokaustu Polskich Katolików pani Urbanowicz przez całe życie walczyła o godne traktowanie i sprawiedliwe uznanie cierpienia narodu polskiego pod niemiecką okupacją w czasie II wojny światowej. Przez ponad 30 lat nauczała o Holokauście w całych Stanach Zjednoczonych, opierając się na własnych doświadczeniach życiowych, jako ocalona z Holokaustu Polka wyznania katolickiego. Za swoją działalność została uhonorowana przez Radę Edukacji stanu Nowy Jork Nagrodą Excellence in Teaching Award za nieoceniony wkład w pogłębianie zrozumienia oraz wybitne zasługi w nauczaniu Holocaustu. Razem z żydowską przyjaciółką opublikowała nagradzaną książkę „Children of Terror”, która pokazuje losy dzieci polskich i żydowskich w okresie Holokaustu.

Jednakże jej poświęcenie i osiągnięcia w mówieniu prawdy o Holokauście okazały się mieć wysoką cenę. Za publiczne mówienie o cierpieniu Polaków pod niemiecką okupacją, Pani Urbanowicz była systematycznie dyskryminowana, obrażana, zastraszana, oraz słownie atakowana, jako antysemitka. Doświadczała również aktów fizycznej agresji za dawanie świadectwa o cierpieniu Polaków w czasie Holokaustu.

W 2002 przygotowała raport ze swych doświadczeń w nauczeniu o Holokauście w USA. Raport ten pisany z punktu widzenia osoby ocalonej z Holokaustu katolickiego wyznania przedstawiła Radzie ds. Dialogu Polsko-Żydowskiego. Zaznaczyła, że w ciągu 13 lat uczenia o Holokauście (1989-2002) zebrała ponad 2500 kwestionariuszy i listów od studentów i nauczycieli, przemawiała w prywatnych i publicznych szkołach, na uniwersytetach, w kościołach i organizacjach społecznych. Miała szansę słuchać komentarzy osób ocalonych z Holocaustu, nauczycieli, studentów i innych słuchaczy jej wystąpień. W oparciu o te doświadczenia ukazała w swym raporcie problem systemowej dyskryminacji nieżydowskich ofiar Holocaustu w nauczaniu historii w Stanach Zjednoczonych. Oto kilka fragmentów z raportu Pani Bożenny Urbanowicz:

– Nauczyciel powiedział mi: „Nigdy nie słyszałem o polskich ofiarach, czy o 5 mln innych ofiar. Jak to mogło się stać, że nasze szkoły uczą jedynie o historii żydowskich ofiar?”. „Proszę podnieść tę kwestię w rozmowie ze swoim przełożonym” – odpowiedziałam. „Nie mogę nic powiedzieć” – odrzekła. „Tu chodzi o moją pracę”.

– W 1993 r. podczas seminarium dla nauczycieli w Muzeum Holocaustu młoda żydowska nauczycielka rozpoczęła swe wystąpienie skandalicznym stwierdzeniem: „W Auschwitz Polacy wpychali Żydów do pieców”. Ostro zaprotestowałam, ale nigdy więcej już mnie nie zaproszono.

– (amerykańskie) szkoły korzystają z niewłaściwych podręczników, jako pomocy naukowych, w których Polacy są przedstawieni w negatywnym świetle. Książki takie jak „Malowany ptak”, czy „Mysz”, promujące nienawiść na tle etnicznym, są szeroko stosowane w szkołach na lekcjach o Holokauście.

– W 1993 rozmawiałam w szkole z dziećmi polskich dyplomatów. Jedna z dziewczynek zapytała mnie „Dlaczego Żydzi tak nas nienawidzą?”.

– Rodzice nieżydowskich uczniów powiedzieli mi, że ich dzieci czują się po lekcjach o Holokauście jak obywatele drugiej kategorii.

– Za pisanie o nieżydowskich ofiarach Holokaustu, uczniowie ryzykuje obniżona ocenę

– Szkoły i biblioteki oferują książki niemalże wyłącznie o cierpieniu Żydów

– Jeden z uczniów kiedyś powiedział mi: „Nie musimy się martwić o Holokaust. Nie jesteśmy Żydami. Oni zabijają tylko Żydów”. Czy tak powinniśmy uczyć nasze dzieci? Nienawiść nie odróżnia.

Pani Urbanowicz dzieli się również licznymi przykładami wrogości i nietolerancji, jakiej osobiście doświadczyła, jako ocalona z Holokaustu Polka wyznania katolickiego.

– W jednej z publicznych szkół, zastępca dyrektora odprowadzając mnie do audytorium powiedziała do mnie: „Nie byłam za tym, aby przychodziła tu Pani, jako Polka katolickiego wyznania, aby mówić o Holokauście”

– Podczas Pierwszej Konferencji Ukrywanych Dzieci jaka odbyła się w Nowym Jorku, kiedy przedstawiłam się na warsztatach, jako ocalona z Holokaustu Polka wyznania katolickiego, uczestnicy spojrzeli na mnie z wściekłością. Później, gdy szłam pustym korytarzem, kobieta podeszła do mnie z tyłu, uderzyła mnie mocno w ramię i obrzuciła obelgami.  Jak można tak traktować drugiego człowieka, zastanawiałam się.

– Słyszałam wygłaszane publicznie przez Żydów oświadczenia, w których przedstawiali nas, Polaków, jako najgorsze kreatury na tym świecie, zagorzałych antysemitów. Tacy mieliśmy być wszyscy. Odeszłam. Sądziłam, że jestem z innego świata. Dlaczego tak kogoś nienawidzić? Publicznie.

– Kiedyś zostałam zaproszona przez przyjaciela na spotkanie żydowskiej grupy w Nowym Jorku, aby podzielić się z nimi, jak nauczam o Holokauście. Kiedy zakończyłam prezentację, zapytałam moją grupę, czy jest jakikolwiek powód, dla którego oni nie mogą rozszerzyć edukacji o Holokauście. Odpowiedzieli, że nie mogą i tak ma zostać. Przyjaciel, który mnie tam zaprosił, przeprosił mnie. Chciał uczynić coś dobrego, a wyszło w ten sposób…

Powyższe przykłady ilustrują zjawisko systematycznej dyskryminacji i trwałej nienawiści wobec ocalonych z Holokaustu Polaków wyznania katolickiego oraz systemowe uprzedzenia wobec nauczania o losach nieżydowskich ofiar Holokaustu.

Odwołując się do własnego doświadczenia życiowego, aby pokazywać, co działo się z etnicznymi Polakami podczas niemieckiej okupacji w czasie II wojny światowej, Pani Urbanowicz działa na pierwszej linii frontu walki o prawdę i sprawiedliwość dla ocalonych z Holokaustu Polaków. Przypomina też, że amerykańskie Muzeum Pamięci Ofiar Holokaustu w Waszyngtonie oficjalnie uznaje 11 mln ofiar Holokaustu: 6 mln żydowskich i 5 mln nieżydowskich ofiar.

„My jesteśmy tymi „nieżydowskimi ofiarami Holokaustu” stwierdza. „Mówię w imieniu swoim i mojego kraju. Nie uważam, aby ludzie powinni dyskryminować Polskę i Polaków poprzez wyeliminowanie milionów polskich ofiar z definicji ofiar Holokaustu” kontynuuje pani Urbanowicz.

„Do Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie przyjeżdżają uczniowie z całego świata” dodaje. „Sama rozmawiałam z rodzicami i uczniami, którzy wyszli z Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie i pytałam ich „Czego się dowiedzieliście?” Nikt nigdy nie wspomniał, że dowiedzieli się czegokolwiek o Polakach, Cyganach, świadkach Jehowy, gejach czy osobach niepełnosprawnych. Mówili mi jedynie, czego dowiedzieli się o cierpieniu Żydów podczas Holokaustu” wyjaśniała Pani Urbanowicz.

„Nam, polskim ofiarom hitlerowskich Niemiec nie dano należnego nam miejsca w nauczaniu o Holokauście. Dzisiaj jestem traktowana tylko, jako ta „inna ofiara”. Nie mam własnej twarzy, nie mam nawet nazwiska, jestem po prostu nikim. Właśnie tak traktuje się Polaków ocalonych z Holokaustu. Czy to jest sposób, w jaki powinniśmy traktować się nawzajem, jako ludzie?” – pyta.

„Tego typu praktyki należy wyeliminować”, podkreśla Pani Urbanowicz. „Przesłanie o Holokauście musi być pogłębione i poszerzone. Chciałabym, aby uczniowie, którzy opuszczają Muzeum Holokaustu mówili mi, co Niemcy uczynili Polakom, Cyganom i innym. Chcę to od nich usłyszeć! Muzeum Holokaustu czerpie 49 proc. swojego budżetu z funduszy federalnych, zatem historia Holokaustu musi być kompletna a nie wybiórcza. Miliony polskich ofiar nie mogą być traktowane jako niewarci żadnej uwagi anonimowi „inni”, czy nawet gorzej – jako współtwórcy Holokaustu Żydów!” – tłumaczy.

„Żydów, którzy decydują o tym, jak nauczać o Holokauście, inni ludzie w zasadzie nie obchodzą” zauważa Pani Urbanowicz. „Ale nie możemy oczekiwać, że następne pokolenie będzie żyło w pokoju, jeżeli pokazujemy jedną stronę, eliminując jednocześnie drugą stronę tej ważnej historii. Jeżeli nadal będziemy fałszować historię w tak okrutny i nienawistny sposób, nie będziemy mieli pokoju na świecie a slogan ‘nigdy więcej’ stanie się pustym słowem” – przestrzega.

Systemowa marginalizacja polskich ofiar Holokaustu, nieustające praktyki wykluczania idące w parze z polityką nienawiści względem etnicznych Polaków to przykład stałego wzoru dyskryminacji polskich ofiar II wojny światowej, o czym zaświadczyła pani Urbanowicz. Gwałtownie rozszerzający się antypolonizm oparty na drastycznym fałszowaniu historii oraz hańbiącej retoryce skutkuje stygmatyzacją polskiej grupy etnicznej. Długotrwałe krzywdzenie polskiej grupy etnicznej w Stanach Zjednoczonych z powodu bezkarnego ranienia polskich ofiar niemieckiego i sowieckiego ludobójstwa oraz ich potomków nabrały charakteru stałego systematycznego obrażania i dyskryminowania całej polskiej grupy etnicznej, potęgujący napięcia w relacjach etnicznych w amerykańskim społeczeństwie.

Rażąca dyskryminacja ocalonych z Holokaustu Polaków usankcjonowana w ustawach S 447 i HR 1226 to punkt zwrotny w etnicznej dyskryminacji Amerykanów polskiego pochodzenia. Wzywamy Kongres Stanów Zjednoczonych do natychmiastowego wycofania haniebnie niesprawiedliwych projektów ustaw, zapewnienia właściwego szacunku dla polskich ofiar hitlerowskich Niemiec, w szczególności zaś ocalonych z Holokaustu Polaków takich jak pani Urbanowicz, oraz dokonania zasadniczych zmian w edukacji o Holokauście w celu zapewnienia wyważonej prezentacji historii, promowania przyjaźni i pokoju, wyeliminowania manipulowania historią, dyskryminacji i nienawiści na tle etnicznym.

Z poważaniem,

Stephen Gilbride